A jakoś tak dziś w myślach mam Magdę i Artura, przyjaciół, którzy mieli ten cudny ślub w górach. Zdjęcie, które chcę dziś pokazać zrobiłam im dokładnie miesiąc przed ślubem. A teraz są już prawie 3 miesiące po. Kolejne westchnięcie: jak ten czas szybko leci...(!). Swoją drogą,.. posłuchałabym sobie teraz Magdy jak gra.. :)
wtorek, 23 listopada 2010
niedziela, 14 listopada 2010
Babskie gadanie
Spotkanie babskie z kobitkami z mojej przyszłej nowej rodziny (duuuża będzie!) ,(czyli rodziny mego narzeczonego) było peeełne śmiechów i fajnych anegdotek. Kurpiowskie gadanie też było! Ech świetne popołudnie wczoraj miałam. Oto kilka klatek z tego spotkania :)
Śmiechy hihy..
Pyszne jedzonko..
A potem wszystkie piły miętę!! :)
piątek, 12 listopada 2010
:)
"..Jestem tu po to, byś mógł się we mnie przejrzeć..". Fragment tekstu piosnki Waldemara Śmiałkowskiego, pomyślałam, że bardzo pasuje do tego zdjęcia. :)
poniedziałek, 8 listopada 2010
tęsknota
Nie wiem, czy to przez pogodę, czy przez jakąś psychiczną słabość, ale miałam dziś ciężki dzień. W takich momentach przychodzi jakaś taka niesamowita tęsknota za dzieciństwem. I w takich sytuacjach taka tęsknota bardzo jest rozdzierająca, a jeszcze bardziej fakt, że trudno już wrócić i choć przez chwilę poczuć się w tamtym momencie. Na szczęście nie trwa to nigdy długo. I dziękuję Bogu, że ten dzień już się kończy....... :)
Na zdjęciach Marysia
Na zdjęciach Marysia
niedziela, 7 listopada 2010
Niemieckie klimaty 2
Na szczęście mam obserwatorską naturę i zauważyłam to odbicie w oknie (uwielbiam odbicia w szybach i obrazy z tego powstające!). Potem musiałam gonić wycieczkę, ale co tam ;)
wtorek, 2 listopada 2010
Niemieckie klimaty
Kolejny kadr z pobytu w Niemczech. Zachwyciły mnie cudne uliczki i kamieniczki. A te otwarte okna tak miło przyciągają. :)
sobota, 30 października 2010
ślubnie
Dzisiaj nastrój ślubny mam, ponieważ byłam dziś z mamą w salonie sukni ślubnych, pierwszy raz w życiu miałam na sobie ślubną suknię, zmierzyłam 4 sztuki i wybrałam jak to mawiają "tę jedyną" ;) Bardzo miłe chwile, i fajnie, że z mamą :) I mam takie uczucie fajne, że cały czas myślę o tej mojej sukni, jakbym się zakochała! Może dlatego tak, bo nie chcę zapomnieć jak wygląda (musiałam ją do poprawek zostawić, zobaczę ją dopiero na wiosnę). Ale już prawie zapomniałam niestety. No trudno. Ale cieszę się, baardzo się cieszę. No i dlatego dziś ślubne zdjęcie też. Z próbnego makijażu do ślubu Basi. Ale ten czas leci ... :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



